Salon – czas na zmiany?

Przyszedł czas, aby pokazać Wam salon.  Chcę opisać w skrócie zmiany jakie zachodziły w salonie w ostatnim czasie i jakie jeszcze mam plany co do tego pomieszczenia.

Punktem wyjściowym była witryna, która przywędrowała z nami ze starego mieszkania i od początku było wiadomo, że stanie w nowym salonie (posag mojego męża). To narzuciło trochę kolorystykę mebli i styl wnętrza. Jak zapewne pamiętacie lubię styl klasyczny, ale od pewnego czasu dążę do tego, aby klasyka w naszym domu była bardziej nowoczesna, a nie w bardzo tradycyjnym wydaniu.

  Do kompletu do witryny została wykonana komoda i stolik pod telewizor oraz obudowa kaloryfera.

Stolik RTV był wykonywany jakiś czas temu i aktualnie jest za mały. W tym miejscu widziałabym większą komodę, może bufet?

Przez długi czas salon był urządzony w stylu angielskim (stąd zasłony w kwiaty, które planuję w najbliższym czasie zmienić na jednolite). Kanapy miały poduchy w kwiaty i rdzawobrązowy kolor.

Podczas ostatniego remontu nastąpiło wiele zmian, tzn. zmianie uległ kolor ścian z kremowo-żółtego na beżowo-szary, został przebudowany kominek (o kominku pisałam tutaj), przy ścianie z kominkiem pojawiła się sztukateria, drewniane listwy przypodłogowe zostały zastąpione wysokimi białymi listwami, pojawiły się nowe kinkiety i żyrandol.

 

1. Galeria ścienna

To była pierwsza rzecz jaka uległa zmianie. W miejscu wielkiego olejnego obrazu pojawiły się zdjęcia, które dodały wnętrzu lekkości i wprowadziły ducha nowoczesności do salonu.

2. Symetria

Kolejną zmianą było przestawienie kanap i fotela. Poprzednio kanapy ustawione były w kształcie litery L. Ustawienie kanap naprzeciwko siebie dało efekt uporządkowania przestrzeni i co najważniejsze dużo większą funkcjonalność.

Po przeciwnej stronie symetrię osiągnęliśmy przesuwając w lewo (przy przebudowie) kominek.

3. Kolory i wzory

Od początku wiedziałam, że chcę wnętrze monochromatyczne i w kolorystyce beżowo-szarej.  Stąd też kolor ścian, wymiana tapicerki na siedziskach i poduchach w kanapach i fotelu. Dopełnieniem tej kolorystyki są poduszki ozdobne i pufy cross wykonane własnoręcznie. Poduszki i pufy są w geometryczne wzory. Zależało mi na tym, aby wnętrze nie było płaskie.

4. Planowane zmiany w salonie

Tak jak już wspomniałam w końcu muszę wymienić zasłony. Od zakończenia remontu miałam taki plan, ale ze względu na brak pomysłu odłożyłam to na później. Wydawało mi się, że komponują się z całością, ale po dzisiejszych zdjęciach już wiem, że nie i szybko trzeba zadziałać. Myślę o jednolitych zasłonach w szarości lekko złamanej beżem (bardziej szare niż beżowe). Zależy mi na powtórzeniu kolorystyki z kominka. Zastanawiam się czy nowe powinny być z lambrekinem tak jak jest teraz, czy też karnisz obudować listwą wieńczącą ze sztukaterii (taką jak mam przy suficie). Może coś doradzicie?

Kolejna rzecz to pufy. Chodzi mi po głowie, aby przerobić pufy na pikowane niebieskie, może jeszcze jakiś niebieski akcent np. w poduszkach? Pozwoliłoby to wprowadzić trochę koloru do salonu. Mam trochę niebieskiej ceramiki. Co o tym sądzicie?

A teraz mój ulubiony kącik wypoczynkowy.

Z niecierpliwością czekam na Wasze komentarze.

 

Wiesia

 

 

 

8 myśli na temat “Salon – czas na zmiany?”

  1. Zasłony zdecydowanie bez lambrekina – dodają lekkości i nowoczesności. Obudowa ze sztukaterii będzie pięknie wyglądać ale może być też bez niej – wszystko zależy jaki masz karnisz. Jak zwykły sufitowy to lepiej go odbudować a jeżeli rurkowy to może być go widać – kolejny „lekki” element. Piękny salon i chylę czoła za pufy 😀

    1. Dzięki Aniu, właśnie o to mi chodzi, aby dodać nowoczesności i lekkości. Chyba się skuszę na zabudowę ze sztukaterii. Myślałam o tym przy remoncie, ale chyba zabrakło mi odwagi.
      Ps. widziałam Twoje „wyczyny” tapicerskie, są super!

  2. Witaj Wiesiu.
    Jak powiedziałaś o niebieskich dodatkach, pomyślałam o taśmie w odcieniu niebieskiego na zasłonach. Przyszyta wzdłuż zasłon. Tak jak w sypialni.
    To taka moja luźna myśl 😉

    1. Elu, dziękuję. Też myślałam o obszyciu zasłon, ale nie niebieską tylko czarną taśmą. Jeszcze się waham. Najbardziej przekonują mnie jednolite (chyba). Jak zawsze mam dużo pomysłów (za dużo) i dylemat jaki wariant byłby najlepszy. Pozdrawiam Wiesia

  3. Witryna jest piękna. Jeśli chodzi o pufy krzyżaki to może jednak jakiś inny kolor zamiast niebieskiego, coś co wyprzedziloby obowiązujące trendy. Niebieski na pewno będzie się świetnie prezentować ale zbliży salon do jakiegoś wnętrza z katalogu, a to jest bardzo irytujaca tendencja bo starając się podążać za światowymi trendami zbliżamy się do wnętrz prlu : można było wejść do mieszkania sąsiada i i poczuć się jak u siebie. Może jakiś pudrowy róż, byłoby lekko, kolor można by powtórzyć na zaslonach, po ich zmianie wnętrze bardzo dużo zyska

    1. Decyzja odnośnie zmiany zasłon zapadła. Powinnam to zrobić już wcześniej, ale jak to zwykle bywa odłożyłam na później i taki stan „chwilę” trwał. Jeśli chodzi o kolor puf, to raczej na pudrowy róż się nie zdecyduję. Podoba mi się ten kolor, ale nie widzę go u siebie we wnętrzach. Nad pufami muszę pomyśleć. Na razie jest to „jakaś” koncepcja zmiany.

  4. Podbijam komentarz „”Zmiennydom”. Metamorfozę okien w salonie/jadalni jak i pomysły na zasłony możesz podpatrzeć na blogu cudownej Sylwii z velourhomme. Ja mam w domu karnisze obudowane listwą sufitową.
    Pozdrawiam,
    Małgorzata

    1. Też jestem za obudową karniszy listwą sufitową. Plan już jest. Zostało tylko znaleźć czas, aby to wykonać. Niestety będziemy musieli zrobić to samodzielnie, ponieważ trudno znaleźć fachowca, który podjąłby się tak małej pracy w najbliższym czasie. Mam też pomysł na całą aranżację okna. Myślę o szarych zasłonach i rolecie rzymskiej z lekkiej tkaniny typu firana. Pozdrawiam Wiesia

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *