Przyszedł czas, aby pokazać Wam salon. Chcę opisać w skrócie zmiany jakie zachodziły w salonie w ostatnim czasie i jakie jeszcze mam plany co do tego pomieszczenia.
Punktem wyjściowym była witryna, która przywędrowała z nami ze starego mieszkania i od początku było wiadomo, że stanie w nowym salonie (posag mojego męża). To narzuciło trochę kolorystykę mebli i styl wnętrza. Jak zapewne pamiętacie lubię styl klasyczny, ale od pewnego czasu dążę do tego, aby klasyka w naszym domu była bardziej nowoczesna, a nie w bardzo tradycyjnym wydaniu.


Do kompletu do witryny (gdzie przechowujemy szkło i porcelanowe talerze) została wykonana komoda i stolik pod telewizor oraz obudowa kaloryfera.

Stolik RTV był wykonywany jakiś czas temu i aktualnie jest za mały. W tym miejscu widziałabym większą komodę, może bufet?
Przez długi czas salon był urządzony w stylu angielskim (stąd zasłony w kwiaty, które planuję w najbliższym czasie zmienić na jednolite). Kanapy miały poduchy w kwiaty i rdzawobrązowy kolor.
Podczas ostatniego remontu nastąpiło wiele zmian, tzn. zmianie uległ kolor ścian z kremowo-żółtego na beżowo-szary, został przebudowany kominek, przy ścianie z kominkiem pojawiła się sztukateria, drewniane listwy przypodłogowe zostały zastąpione wysokimi białymi listwami, pojawiły się nowe kinkiety i żyrandol.

-
Galeria ścienna
To była pierwsza rzecz jaka uległa zmianie. W miejscu wielkiego olejnego obrazu pojawiły się zdjęcia, które dodały wnętrzu lekkości i wprowadziły ducha nowoczesności do salonu.
-
Symetria w salonie
Kolejną zmianą było przestawienie kanap i fotela. Poprzednio kanapy ustawione były w kształcie litery L. Ustawienie kanap naprzeciwko siebie dało efekt uporządkowania przestrzeni i co najważniejsze dużo większą funkcjonalność.
Po przeciwnej stronie symetrię osiągnęliśmy przesuwając w lewo (przy przebudowie) kominek.
-
Kolory i wzory w salonie
Od początku wiedziałam, że chcę wnętrze monochromatyczne i w kolorystyce beżowo-szarej. Stąd też kolor ścian, wymiana tapicerki na siedziskach i poduchach w kanapach i fotelu. Dopełnieniem tej kolorystyki są poduszki ozdobne i pufy cross wykonane własnoręcznie. Poduszki i pufy są w geometryczne wzory. Zależało mi na tym, aby wnętrze nie było płaskie.

-
Planowane zmiany w salonie
Tak jak już wspomniałam w końcu muszę wymienić zasłony. Od zakończenia remontu miałam taki plan, ale ze względu na brak pomysłu odłożyłam to na później. Wydawało mi się, że komponują się z całością, ale po dzisiejszych zdjęciach już wiem, że nie i szybko trzeba zadziałać. Myślę o jednolitych zasłonach w szarości lekko złamanej beżem (bardziej szare niż beżowe). Zależy mi na powtórzeniu kolorystyki z kominka. Zastanawiam się czy nowe powinny być z lambrekinem tak jak jest teraz, czy też karnisz obudować listwą wieńczącą ze sztukaterii (taką jak mam przy suficie). Może coś doradzicie?
Kolejna rzecz to pufy. Chodzi mi po głowie, aby przerobić pufy na pikowane niebieskie, może jeszcze jakiś niebieski akcent np. w poduszkach? Pozwoliłoby to wprowadzić trochę koloru do salonu. Mam trochę niebieskiej ceramiki. Co o tym sądzicie?
A teraz mój ulubiony kącik wypoczynkowy.








Podsumowując, salon przeszedł drogę od przytulnego, nieco bardziej tradycyjnego wnętrza do przestrzeni, która łączy klasykę z nowoczesną lekkością. Każda zmiana – od kolorystyki ścian, przez układ mebli, aż po detale takie jak oświetlenie czy dodatki – była krokiem w stronę bardziej spójnego i funkcjonalnego miejsca do życia.
Wciąż jednak czuję, że to nie koniec tej historii. Przede mną kolejne decyzje i drobne metamorfozy, które – mam nadzieję – jeszcze lepiej podkreślą charakter salonu i sprawią, że stanie się on dokładnie taki, jak sobie wymarzyłam. Lubię ten proces zmian, bo pokazuje, że wnętrze żyje razem z nami i naturalnie się rozwija.