Sypialnia gościnna

  Kilka lat temu postanowiłam, że jeden z pokoi zamienimy na sypialnię gościnną. Kupiliśmy meble, pokój został wyremontowany.

Przyznaję, że z efektu byłam zadowolona ale w miarę upływu czasu zaczęłam myśleć o zmianach. Na początku wydawało mi się, że wystarczy inne ustawienie mebli i malowanie ścian. Każdy kto mnie zna to wie, że jak coś zmieniam to cały czas dążę do perfekcji. Tak było też z sypialnią gościnną. Jak znam siebie to wiem, że nie powiedziałam ostatniego słowa w tym temacie.

Metamorfoza trwała bardzo długo. Cały czas czegoś mi brakowało i zmiany następowały bardzo powoli. Czy to jest efekt końcowy? Myślę, że nie.

Na początek zmieniliśmy ustawienie mebli. Łóżko ze ściany na wprost wejścia trafiło pod okno. Taki układ zdecydowanie bardziej mi odpowiada.

 

Zrobiliśmy nowy zagłówek do łóżka, które już mieliśmy. O tym jak zrobić tapicerowany zagłówek pisałam już w poście “Jak zrobić tapicerowany zagłówek?- DIY”(tutaj) i w poście Jak zrobić tapicerowany zagłówek #2 – DIY”(tutaj). Mam jeszcze w planach wytapicerowanie całego łóżka.

To jest plan na najbliższe tygodnie.

Kolejna nowa rzecz, która pojawiła się w sypialni to zasłony. Zachwycały mnie zasłony na mikroflexach. Pinterest ma wiele inspiracji takich dekoracji okiennych. Postanowiłam, że spróbuję swoich sił i uszyję je sama. Zamówiłam taśmę dekoracyjną i przystąpiłam do szycia. W praktyce okazało się, że nie jest to takie trudne jeśli się wie jak to zrobić. O tym jak uszyć zasłony na flexach już pisałam na blogu. Jeśli jeszcze nie widzieliście tego wpisu to zapraszam (tutaj).

Zasłony bardzo mi się podobają. Kolor dobierałam do zagłówka, aby wnętrze było spójne. Na tym etapie ściany były jeszcze w beżowym kolorze.

Zastanawiam się, czy nie odpruć taśmy. Wydaje mi się, że taśma powoduje to, iż wyglądają bardzo tradycyjnie a zależy mi na tym, aby nadać wnętrzu trochę nowoczesności.

Jak myślicie, czy to dobry pomysł?

Oczywiście w tak zwanym między czasie kupiłam nowy dywan, narzutę i uszyłam kilka poduszek. Kombinacji poduszkowych było kilka. Do tych uszytych dołożyłam poduszki, które były już w domu i myślę, że osiągnęłam efekt na którym mi zależało.

Poniżej zbliżenie na dywan.

Sypialnia nie byłaby pełna bez ładnie udekorowanych stolików nocnych. Oczywiście nie obyło się bez kilku kombinacji. Zamieniłam lampy. Lampy z naszej sypialni przywędrowały do pokoju gościnnego (po wymianie żyrandola nie współgrały stylistycznie z nową lampą sufitową) a z pokoju gościnnego do sypialni głównej.

 

 

Nie wiem czy wiecie, ale mam słabość do oświetlenia. W naszym domu lamp jest na prawdę dużo (jak widzę piękną lampę to od razu chcę ją mieć). Ma to oczywiście swoje plusy i minusy. Na pewno plusem jest to, że mogę je przestawiać i tworzyć nowe aranżacje w różnych pomieszczeniach. Lampa wisząca jest w złotym kolorze, zaś lampy na szafkach w kolorze niklu. W różnych aranżacjach łączę złoto ze srebrem. W sypialni te dwa kolory przeplatają się. Karnisz, ćwieki na zagłówku i pufach są srebrne, zaś szkatułka złota. Nie jestem fanką “komplecików”, co nie znaczy że nie mamy ich w domu.

Niebieski kolor w dodatkach zapoczątkowały samodzielnie wykonane pufy. O pufach pisałam również na blogu.

Lampy to nie jedyna ozdoba szafek nocnych. Dołożyłam wazon z kwiatami (to kolejna moja słabość, nie ma pomieszczenia w naszym domu, aby nie znalazł się tam chociaż mały wazonik z piwoniami lub hortensjami), szkatułkę. Na drugiej szafce znalazły się książki, koralowiec i małe wazoniki, które dopełniły całości.

 

Mam jeszcze w planie kilka małych zmian, tzn. wytapicerowanie boków łóżka, doszycie jednej niebieskiej poduszki 50 x 60 cm (moim zdaniem trzy będą wyglądały lepiej przy szerokości łóżka 160 cm). Myślę jeszcze o przemalowaniu ramek w obrazkach. Chciałabym ograniczyć ilość koloru brązowego w sypialni.

Oprócz standardowego wyposażenia sypialni mamy tu jeszcze witrynkę, gdzie przechowujemy część książek oraz dużą szafę, z której regularnie korzystamy.

 

W przyszłości chciałabym wymienić szafę, ale to są bardzo odległe plany.

To co najważniejsze, czyli łóżko i szafki nocne jest przygotowane na wizyty gości. Można wygodnie się wyspać i jest gdzie odłożyć swoje drobiazgi.

Zależało mi na stworzeniu bardzo przytulnego wnętrza, tak aby każdy poczuł się w nim dobrze.

Czy mi się udało?

Czekam na Wasze opinie.

Będzie mi bardzo miło jak pozostawicie komentarz.

Wiesia

 

8 opinii na temat “Sypialnia gościnna

  1. Bardzo piękna i gustowna sypialnia 😍 Chętnie byłabym Twoim gościem 🙂 Doceniam ilość samodzielnie wykonanych mebli, uwielbiam takie diy Wszystko wyszło cudownie i bardzo przytulnie 🙂

  2. Przepięknie! Z niecierpliwością czekam na dalsze posty. Ale mam jeszcze pytanie, czy na podłogach są panele/deski/parkiet oraz w jakim kolorze są drzwi, bo listwy przypodłogowe chyba są białe?

  3. Pięknie wygląda, ale moim zdaniem lepiej bez taśmy na zasłonach. Mam pytanie skąd jasne poduszki we wzory i lampa sufitowa.

  4. Bardzo podoba mi się koncepcja gościnnej sypialni, zwłaszcza że nie wygląda na gościnną tylko na taką w której można zatrzymać się na dłużej, jest dopracowana i bardzo “osobista”. Taśmę śmiało pruj 🙂. Kolor brązowy w ogóle nie dominuje ani nie wybija się w tej aranżacji, ale jeśli zdecydujesz się na przemalowanie to na pewno będzie pięknie. Pozdrawiam

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Brak produktów w koszyku.