Łazienka w stylu nowojorskim

Łazienka przeszła generalny remont. Zmieniło się dosłownie wszystko, od zmiany układu funkcjonalnego, mebli, sanitariatów po kafelki.

Główny cel jaki przyświecał tej zmianie to zwiększenie miejsca do przechowywania. Wcześniej pomimo dużego metrażu praktycznie wszystko było na wierzchu ze względu na brak szafek. Były jedynie niewielkie szafki pod umywalkami, które pojawiły się jako rozwiązanie tymczasowe, ponieważ w pierwotnej wersji umywalki były podwieszane.

Prace remontowe trwały 2 miesiące, a kolejne miesiące to oczekiwanie na różnego rodzaju dodatki. Utrudnienia związane z ograniczeniami w trakcie pandemii spowodowały, iż na niektóre rzeczy trzeba było poczekać kolejne 2-3 miesiące.

Moją inspiracją były amerykańskie wnętrza – białe meble, duża kabina prysznicowa, wanna wolnostojąca, mozaika na podłodze i oczywiście płytki imitujące marmur.

Zdecydowałam się na złote dodatki (krany, uchwyty, oświetlenie). Przyznaję, że bałam się takiego rozwiązania. Nie byłam pewna czy to dobry pomysł, może moda na złoto minie, a może będzie tandetnie.

Teraz mogę powiedzieć, że to była dobra decyzja. Złoto dodaje ciepła i elegancji we wnętrzu. Po remoncie łazienki złoto w dodatkach zaczęło pojawiać się w kolejnych pomieszczeniach.

Tak jak już wspominałam, zależało mi na dużej ilości miejsca do przechowywania, aby na zewnątrz była tylko minimalna ilość przedmiotów i to zostało spełnione. Teraz blat mogę wykorzystywać tylko do dekoracji.

W łazience zastosowaliśmy podblatowe owalne umywalki i blat z konglomeratu marmurowego. Pod umywalkami są pojemne szuflady, po obu stronach wysokie szafki i bardzo dużą ilością półek. Mieszczą się w nich wszystkie kosmetyki. W dolnych szufladach znalazło się miejsce na ręczniki.

Zostało również wykorzystane miejsce nad stelażem podtynkowym WC na kolejne szafki. Szafki nie są głębokie, ale można w nich zmieścić dużo rzeczy.

Pomiędzy szafkami zamontowaliśmy duże lustro wypełniające całą przestrzeń do sufitu. 

Po prawej stronie została zainstalowana kabina prysznicowa. Na ścianach są wielkoformatowe płytki gresu Pietrasanta w połysku o wymiarach 120 x 240 cm. 

Położenie płytek w tak dużym formacie bardzo ułatwia sprzątanie. Nie trzeba czyścić fug, na których niestety osadza się kamień. Jedyne miejsce z fugami to półka na kosmetyki. 

Półka została wyłożona mozaiką taką samą jaka jest na podłodze.

Tak mozaika prezentuje się na podłodze. 

 

Nie wspomniałam jeszcze o oświetleniu i wykończeniach przy suficie. Całe pomieszczenie jest wykończone gzymsem o szerokości 12 cm. Dodatkowo nad lustrem i kabiną jest podwieszany sufit, w którym zostały zainstalowane lampki led. Dają bardzo dużo światła (na pewno takie rozwiązanie doceni każda kobieta – dobre oświetlenie przy robieniu makijażu).

Kolejna ściana to ściana z oknem. Postawiliśmy na shuttersy. Okres oczekiwania na montaż to 3 miesiące. Przyznaję, że nie mogłam się doczekać, trwało to tak długo.

Po przeciwległej stronie znajduje się wanna wolnostojąca. Marzenie wielu kobiet, również i moje. 

Przy pierwszej kąpieli okazało się, że potrzebujemy stolika przy wannie na niezbędne akcesoria.  Oczywiście nie obeszło się bez dylematów, jaki powinien być – biały czy złoty? Stanęło na białym. Bałam się, aby nie przesadzić z ilością złotych dodatków. Teraz myślę, że złoty też by  pasował.

Jedynym elementem ze “starej” łazienki jest otomana. Sprawdza się jako siedzisko i miejsce na rzeczy do prania.

Jak wykonać taką otomanę opisałam tutaj (klik).

Od początku wiedziałam, że nad wanną zawisną obrazki. Nie miałam na nie pomysłu. W końcu zdecydowałam się na reprodukcje zdjęć znanego fotografa (reprodukcje zdjęć tego fotografa mamy w salonie) przedstawiające mosty w Wenecji. Tak jak na wszystko w tym remoncie, tak i na zdjęcia czekałam 2 miesiące. Później kolejne 2 tygodnie na wykonanie ramek.

Mój zachwyt zdjęciami trwał do momentu zawieszenia ich w łazience. Tak jak byłam przekonana, że to idealne rozwiązanie, tak po powieszeniu nabrałam wątpliwości. Czy nie są za ciemne, a może ramki powinny być w innym kolorze?

Może podpowiecie mi coś w tym temacie?

Czarne ramki miały pasować do czarnej obwódki przy mozaice na podłodze, ale nie wiem czy nie stanowią zbyt dużego kontrastu na ścianie.

 

Jeszcze kilka ujęć łazienki.

Nie mogę doczekać się Waszych komentarzy. Proszę zostawcie swoją opinię.

Wiesia

6 myśli w temacie “Łazienka w stylu nowojorskim”

  1. Nareszcie ! Też się naczekalam na ten wpis 😉. Łazienka jest cudowna, bardzo podobają mi się lampy i kinkiety które wybrałaś. Shuttersy super,definiują styl. Zdjęcia i ramki wyglądają dobrze,co do ramek: nie budzą moich wątpliwości bardzo jasno nawiązują do “ramki” na podłodze,co do zdjęć,to przywodzą mi na myśl łazienkę w hotelu, tzn bardzo pasują ale są “nieosobiste” ale może to Ty mnie tak ukierunkowałaś zdradzając swoje wątpliwości. Pozdrawiam bardziej szczegółowo obejrzę jutro

    1. Bardzo dziękuję za tyle miłych słów. Ciepło robi się na sercu, jak czyta się takie komentarze i to uczucie jak wiesz, że innym się podoba – bezcenne. Pozdrawiam

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *