Drugie życie fotela…

„Drugie życie fotela” tak nazwałam swój post. Prawdę mówiąc powinnam post zatytułować „W poszukiwaniu idealnego fotela”.

Cała historia ma związek z wyborem foteli do kącika wypoczynkowego w sypialni. Poszukiwaniom nie było końca. Jedne fotele były za duże, inne za drogie, kolejne miały niską jakość itd. itd. Zanim znalazłam te właściwe natknęłam się na fotel, który urzekł mnie swoim kształtem i detalami. Bardzo żałuję, że był tylko jeden.

 

Na początku plan zakładał samodzielne odnowienie fotela. Już przy pierwszej próbie rozebrania go okazało się, że jest tak solidnie wykonany, że zajmie to nam tydzień, a później kolejny tydzień to wymiana tapicerki. Wcześniejsza decyzja szybko uległa zmianie – fotel trafił do tapicera.

Zapraszam do obejrzenia zdjęć przed zmianą i po.

Czy było warto? Oceńcie sami.

 

Tak wyglądał fotel przed wymianą tapicerki.

 

 

Tak prezentuje się po metamorfozie.

Jeszcze raz przed i po zmianie.

Zdecydowanie jestem na tak.

Co sądzicie na temat dawania „drugiego życia” meblom?

Wiesia

Zapisz

Zapisz

Zapisz

3 myśli w temacie “Drugie życie fotela…”

  1. Tak dawanie ,,drugiego życia” podoba się bardzo, fotel wygląda zresztą wspaniale, aż chciałoby się w nim zatopić na moment. Uważamy, że takie przemiany starych mebli jest przede wszystkim zgodne z naturą i niesamowicie oszczędne. 🙂
    Pozdrawiamy – LED Labs

  2. Piękny ten fotel, jeśli to nie tajemnica, to proszę o informację o koszt robocizny u tapicera i ile materiału było potrzebne.

    1. Fotel kupiłam na Allegro, urzekł mnie swoim kształtem i detalami. Stąd też decyzja o zakupie i renowacji. Koszt robocizny wynosił 250 zł, ale było to już jakiś czas temu. Jeśli chodzi o ilość tkaniny, to niestety nie pamiętam. Pozdrawiam Wiesia

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *