Taras w stylu Hamptons?

Pomysł zmian na tarasie narodził się w ubiegłym roku. Coś co mnie zniechęcało do korzystania z tego miejsca, to wszechobecny żółty pył sosnowy i kurz. Znacie to? Jak tu usiąść i odpocząć, kiedy jest ciągle brudno.  Aby zjeść obiad na tarasie – trzeba umyć meble i wynieść poduszki i tak ciągle.

 

Wglądało to tak.

Postawiliśmy sobie kilka celów do spełnienia, po pierwsze znaleźć sposób na kurz i pył. Po drugie przeorganizować tak taras, aby było wygodnie i można było odpocząć po pracy, napić się kawy, wyciągnąć nogi. Kolejna rzecz, którą chcieliśmy osiągnąć, to bardzo przyjemny klimat tego miejsca, tak aby poczuć się jak na wakacjach. Więc może taras w stylu Hamptons? Oczywiście nie dosłownie, ale z elementami tego stylu (trochę blasku w postaci lampionów, biało – niebieskie poduszki w geometryczne wzory oraz motywy roślinne, białe lekkie zasłony i niebieski dywan). Czy nam się udało?

 

Dobrym sposobem na pył okazały się rolety, które otwieramy, gdy korzystamy z tarasu. Meble są czyste i nie trzeba zabierać poduch do domu. Sprawdza się w stu procentach.

 

Aby zapewnić sobie wygodę zdecydowaliśmy się na kanapę narożną i fotel.

Kanapa może być narożnikiem lub 3 osobowa sofą z pufą. W tym momencie testujemy to drugie rozwiązanie (boczna część nie jest zamontowana na stałe) i można ją swobodnie przesunąć i wykorzystać jako dodatkowe siedzisko lub podnóżek.

Tak prezentowały się tuż po dostarczeniu.

Klimatu dopełnił dywan, zasłony, poduszki, lampiony, donice z kwiatami.

Jeszcze jedno spojrzenie – przed i po.

Przyznaję, uwielbiam to miejsce.  A jak Wam się podoba?

Wiesia

 

 

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *