Przedpokój wizytówką domu

W życiu mamy tylko jedną szansę, aby zrobić dobre pierwsze wrażenie. Spotykając kogoś mamy na to tylko chwilę.  A jak jest w domu?

Dokładnie tak samo. Takim miejscem jest przedpokój. Często nie doceniamy tego pomieszczenia, a ono jest ważne i kształtuje opinie o naszych wnętrzach wśród osób, które nas odwiedzają.

Ta myśl spowodowała, że zabrałam się za zmiany w przedpokoju. To miejsce od dawna nie spełniało moich oczekiwań, ale zawsze  pozostawało gdzieś na końcu wnętrzarskich planów.

Głównym powodem zmian było to, że pomieszczenie było po prostu brzydkie, było też bardzo mało funkcjonalne – mało miejsca do przechowywania, problem aby wygodnie usiąść.

Pierwsza rzecz, która przyszła mi do głowy to nowe bardziej pojemne meble z miejscem do przechowywania butów, z lustrem i miejscem do wieszania.  Po przejrzeniu ofert sklepów okazało się, że większość zestawów jest zbyt wysoka i nie zmieści się, ponieważ przedpokój jest bardzo mały, ma dużo skosów i jest niski.  Meble, które sobie wymarzyłam miały  być białe z wygodnym siedziskiem, a całość jasna i przytulna.

Meble zostały wykonane przez stolarza na zamówienie.

Kolejna rzecz, to kolor ścian i co na nich będzie. Nie chciałam już tynku (chociaż był praktyczny). Zmiana miała być na tyle duża, aby to miejsce mogło być wizytówką naszego domu. Byłam za tym, aby usunąć tynk i wytapetować ściany.   Zgadzam się z opiniami, że tapeta szybko się niszczy, ale to nie wpłynęło na zmianę mojej decyzji.  Miało być ładnie, a nie praktycznie.

I oto co wyszło z tych wnętrzarskich zmian:

 

before

 

 

after

Jeszcze jedno spojrzenie

Czy zatem przedpokój jest wizytówka domu?

Wiesia

Zapisz

4 myśli na temat “Przedpokój wizytówką domu”

  1. Podobają mi się dolne szafki, na których można też usiąść.
    Całość faktycznie robi lepsze wrażenie. 🙂

  2. WOW! Co za przemiana – bardzo fajna koncepcja – przedpokój jest bardzo ładny ale widać też że zaplanowany w przemyślany sposób.
    P.S. Zawsze marzyłam o takich siedziskach z poduszkami, a najbardziej chciałabym mieć takie miękkie siedziska we wnękach okiennych – jak na amerykańskich serialach 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *