Wielkanocny wianek, czyli coś z niczego

Czy przystrajacie dom na Święta Wielkanocne? U mnie dekoracji jest zawsze niezbyt wiele, a w tym roku tym bardziej jest trudno, ponieważ są ograniczenia w poruszaniu się na zewnątrz.

Ktoś, kto nie kupił wcześniej dekoracji musi liczyć na swoją kreatywność, aby wykorzystać to co już ma.

Taka sytuacja zaowocowała u mnie stworzeniem wianka na bazie tego co mam już w domu.

Wianki są jedną z moich ulubionych ozdób. Robię je przy różnego rodzaju okazjach.  Tworzę je tak, aby łatwo dało się je rozebrać i bazę wykorzystać po raz kolejny do nowych aranżacji.

Do zrobienia wianka wielkanocnego wykorzystałam białe wiklinowe koło, które zostało kupione przy okazji Świąt Bożego Narodzenia oraz gałązki bukszpanu (tak się składa, że bukszpan mam w ogrodzie).

 

Gałązki bukszpanu powciskałam w szczeliny w wiklinowym wianku.

   

 

 

   

Taki wianek jest ozdobą sam w sobie, ale może stanowić bazę do dodatkowych dekoracji.

Przed zakazem przemieszczania się nie zdążyłam kupić żadnych kwiatów. Wykorzystałam nakładki na świeczniki, które były w domu. Gdyby ktoś wcześniej mi powiedział, że mogą posłużyć do ozdoby wianka, nigdy bym w to nie uwierzyła. Ale cóż sytuacja zmusiła, aby wytężyć umysł i zrobić coś niekonwencjonalnego. Takim sposobem kwiatki znalazły się na wianku.

   Kwiatki przywiązałam wstążką do wianka, aby można było go później rozebrać i wykorzystać bazę do kolejnych prac.

 

 

Jeszcze tylko wstążka i wianek gotowy.

Potwierdziła się teoria, że ograniczenia są tylko w naszej głowie.

Brak możliwości kupienia ozdób nie stanowiło żadnej przeszkody, aby zrealizować swoje plany.

Zapewne każdy znajdzie coś w domu co może wykorzystać jako ozdoby świąteczne mino, iż przeznaczenie tych rzeczy było inne.

     

Życzę wielu pomysłów.

Wiesia    

5 myśli w temacie “Wielkanocny wianek, czyli coś z niczego”

Pozostaw odpowiedź Olafasola Anuluj pisanie odpowiedzi

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *